Precz z osłabieniami (WIOSNA)

1,041 commentsViews: 77

CHINESE

 

Według starej chińskiej legendy świat stworzył przed tysiącleciami Pan Gu, oddzielając niebo od ziemi. Jego oddech stał się wiatrem, a głos – gromem. Jesienią i zimą grom kryje się w ziemi. Kiedy wiosną rolnicy obsiewają pola, ich narzędzia wyrywają ze snu grom, który gwałtownie wydostaje się z ziemi wraz z pierwszą burzą. Ów grzmot budzi owady. Dlatego początek wiosny, przypadający w Chinach na 5–6 marca, określa się tam jako „przebudzenie owadów”.

Ale grom uaktywnia także siły przyrody nieprzyjazne człowiekowi – silne wiatry, deszcze, zarazki – właśnie w tym czasie Chińczycy najczęściej zapadają na grypę i inne choroby wirusowe. Kapryśna pogoda obciąża rytm biologiczny i gospodarkę

 

CHINESE2

wydzielniczą organizmu, a to powoduje chwiejność psychiczną i stany depresyjne. Słowem – ów pierwszy grzmot sprawia, że Chińczyków (podobnie jak nas) dopada przesilenie wiosenne…

Według medycy chińskiej szczególnego znaczenia nabiera teraz prowadzenie regularnego trybu życia, zażywanie ruchu na świeżym powietrzu, bywanie wśród ludzi i zapewnienie sobie rozrywki duchowej. By uniknąć zarazków, należy – tak zalecają chińscy lekarze – kilka razy dziennie przepłukiwać usta osoloną wodą i skrapiać pomieszczenia, w których się najczęściej przebywa, octem (w Polsce zaś od wieków stosuje się w tym celu nalewkę z bursztynu

– przyp. red.). Natomiast dla ukojenia nerwów radzą pić przed snem imbirowy napar.

Europejczyków wczesnowiosenna aura też raczej nie rozpieszcza. Jesteśmy zmęczeni brakiem światła i ruchu na świeżym powietrzu (w zimie przecież większość z nas mniej chętnie wychodzi z cieplutkiego domu) – zatem już na przełomie lutego i marca na ogół dopada nas syndrom wiosennego przesilenia. Objawia się to różnie – czasem nastrojami depresyjnymi, płaczliwością, nadpobudliwością nerwową, nadmierną drażliwością, bezsennością lub przeciwnie, przesadną sennością. Zaostrzają się różne dolegliwości, przyplątują nerwobóle…

Oj, nie jest to najlepszy okres w roku i wielu osobom nie pomaga nawet zapach wiosny w powietrzu… Najbardziej zaś cierpią ludzie szczególnie wrażliwi na gwałtowne zmiany pogody, bo przecież wiadomo, że „w marcu jak w garncu”, a „kwiecień plecień, bo przeplata – trochę zimy, trochę lata”. Na szczęście wszystko co złe kiedyś się kończy, a przed nami wspaniały okres pełnej wiosny i lata ze wszystkimi ich urokami. A na osłabienie ciała i psychiki związane z wiosennym przesileniem możemy wypróbować herbatkę chińską albo sięgnąć po któryś ze sprawdzonych rodzimych sposobów. Na przykład po odwar z melisy i głogu, który pomaga zwłaszcza przy szybko zmieniającym się ciśnieniu atmosferycznym. Przeciwdziała on nerwobólom i kołataniu serca, normalizuje ciśnienie krwi, uspokaja, a przy tym pozwala zachować jasność myśli i dodaje sił.

Aby zapobiec nadmiernej senności, rozjaśnić umysł, dodać sobie chęci do działania, a równocześnie nie wywołać nadpobudliwości nerwowej, warto przyrządzić specjalną kawę z kardamonem. Do tego dobrze jest wdychać eteryczny olejek rumiankowy, który działa pobudzająco przy niskim ciśnieniu.

Jeżeli wieją silne wiatry, pomoże napar z melisy z suszonymi owocami czarnej porzeczki. Wpływa on ogólnie wzmacniająco i łagodzi rozdrażnienie spowodowane wietrzną pogodą. Można też wypić szklankę mocnego kakao (ale nie instant), które ma właściwości uspokajające.

 

Jeśli temperatura na zewnątrz nagle spada, warto się poratować rozgrzewającą kawą z cynamonem oraz lukrecją. Zapobiegnie to złapaniu przeziębienia. Dobrze też jest wówczas skorzystać z kominka aromaterapeutycznego lub po prostu skropić pomieszczenia rozgrzewającym i uodparniającym organizm olejkiem z owoców kolendry lub wspomnianą już nalewką z bursztynu.

Z kolei kiedy temperatura nagle rośnie, warto jest zjeść 2 duże owoce kiwi z miodem albo wypić filiżankę zielonej herbaty ze skórką otartą z cytryny i osłodzonej miodem lub mocną herbatę miętową – również z cytrynową skórką i miodem. Oba napoje mają właściwości schładzające i równocześnie przeganiają zmęczenie. Do tego należy wdychać olejek miętowy, który działa podobnie jak herbatka. Dzięki temu organizm zachowa właściwą ciepłotę i nie przegrzeje się.

W pierwszych dniach wiosny wiele osób narzeka na ociężałość i ustawiczne zmęczenie. Dlatego bardzo ważne staje się przemyślenie swojej diety. W codziennym menu powinno się teraz znaleźć razowe pieczywo, kasze, otręby i fasola, a także zapomniana nieco, a przecież bardzo zdrowa soczewica (obszerniej piszemy o niej na str. 30–32). Organizm pomogą też oczyścić i wzmocnią suszone jabłka, morele i daktyle, orzechy laskowe, migdały, a także kiszonki warzywne i rzeżucha. Codziennie rano na czczo należy pić wzmacniającą i przyśpieszającą przemianę materii herbatkę z owoców bzu czarnego lub moczopędną herbatę z pokrzywy czy z bratków (kuracja bratkowa powinna trwać 3–4 tygodnie – tyle czasu trzeba, by pozbyć się zanieczyszczeń z organizmu i przywrócić mu dobrą formę). Zyska na tym także uroda, bo bratki dadzą cerze świeżość i pomogą zgubić pozimową bladość. Działanie tych naparów wzmocni wdychanie olejku tymiankowego (jeśli chcemy trochę podnieść ciśnienie) i szałwiowego, który stymuluje układ krążenia i likwiduje zmęczenie, oraz bazyliowego, poprawiającego humor.

Nie odmawiajmy sobie także przyjemności, jaką jest odprężająca kąpiel w wannie. Warto wlać do wody napar z pachnącej lawendy a także kilka kropli olejku melisowego lub sosnowego. Taka kąpiel wspaniale odświeża i równocześnie lekko uspokaja, dbając o pogodę ducha.

Warto również pamiętać o jeszcze jednej radzie chińskich lekarzy – czyli ruchu na świeżym powietrzu. Gdy tylko pogoda pozwala, koniecznie trzeba chodzić na długie spacery, jeździć na rowerze czy uprawiać gimnastykę – na przykład w lesie przy drzewach, przy okazji korzystając z ich dobroczynnej mocy, o której pisaliśmy we wcześniejszych numerach „Natury i Ty”.

Tekst: Teresa Lewkowicz-Mosiej

Ilustracje: Magdalena Kozieł

 

PRZEPISY

Chińska herbatka imbirowa

Łyżkę świeżego posiekanego imbiru zalać szklanką wrzątku i parzyć pod przykryciem 20 minut. Odcedzić, posłodzić łyżeczką miodu lub brązowego cukru i wypić ciepły płyn przed snem.

Odwar z melisy i głogu

Łyżkę suszonych listków melisy i łyżeczkę suszonych owoców głogu zalać szklanką wody o temperaturze pokojowej i ogrzewać pod przykryciem na bardzo słabym ogniu, nie dopuszczając do silnego wrzenia przez 1/2godziny. Następnie odcedzić i wypić ciepły odwar małymi łykami.

Kawa z kardamonem

Łyżkę kawy naturalnej zalać 2 szklankami wrzątku, dodać dużą szczyptę kardamonu i gotować na małym ogniu 5-7 minut. Po zdjęciu z ognia odcedzić i osłodzić łyżką miodu.

Melisa z porzeczką

Łyżkę suszonych listków melisy i łyżkę suszonych owoców czarnej porzeczki zalać 1 i 1/2 szklanki wrzątku i odstawić pod przykryciem na około 20 minut. Odcedzić, przestudzić, pić małymi łykami.

Kawa z cynamonem i lukrecją

Łyżkę kawy naturalnej zalać 2 szklankami wrzątku, dodać po dużej szczypcie mielonego cynamonu i lukrecji. Gotować na małym ogniu 5 minut. Wypić napój, póki gorący.

Herbatka miętowa

Łyżkę suszonej mięty i łyżeczkę rozdrobnionej skórki cytrynowej (umytej, oczywiście) zalać szklanką wrzątku i odstawić pod przykryciem na 15 minut. Odcedzić, dodać łyżeczkę miodu, wymieszać i przestudzić. Wypić, gdy herbatka będzie letnia.

Herbatka z bratków

Czubatą łyżeczkę suszonego ziela zalać szklanką wrzątku i odstawić pod przykryciem na 20 minut. Odcedzić i wypić na czczo. Powtarzać co rano przez miesiąc.

Lawendowa kąpiel

Garść suszonych kwiatów lawendy zalać litrem wrzątku i zostawić pod przykryciem na 30 minut. Odcedzić i napar wlać do wody w wannie. Dodać 5–8 kropli olejku melisowego lub sosnowego. Moczyć się przez 30 minut.

Leave a Reply