description medication

Przełom w leczeniu białaczki

April 3, 2015 2:36 am53 commentsViews: 68

Wszystko wskazuje na to, że już niebawem część chorych na śmiertelną jeszcze do niedawna postać białaczki zostanie wyleczona.

Jeszcze do niedawna przewlekła białaczka szpikowa zabijała chorych. W wyniku prowadzonych przez ostatnie kilkadziesiąt lat prac badawczych udało się przekształcić śmiertelną chorobę w schorzenie przewlekłe. To jednak nie koniec sukcesów. W przeprowadzonym przez francuskich lekarzy badaniu stwierdzono, że część pacjentów, którym odstawiono leki, nie będzie musiała ponownie ich przyjmować.

Podstępna choroba

Przewlekła białaczka szpikowaprzebiega fazowo. Pierwszy etap trwa około 3-4 lata. Chory najczęściej nie odczuwa żadnych dolegliwości. Nowotwór może objawiać się zmęczeniem czy osłabieniem, nocnymi potami, częstszymi infekcjami. Pogarsza się też apetyt i spada waga ciała. Powiększa się również śledziona, co jest odczuwane jako uczucie przepełnienia żołądka. W kolejnej fazie dochodzi do przyspieszenia produkcji nieprawidłowych komórek. Jedyną metodą pozwalającą na całkowite wyleczenie jest przeszczep szpiku. Nie zawsze jednak udaje się go znaleźć. Poza tym warunkiem jest dobry stan zdrowia pacjenta, bo zabieg jest obarczony dużym ryzykiem powikłań. – Jeszcze 10 lat temu, gdy chorych leczono tylko prostymi chemioterapeutykami, po 3-4 latach dochodziło do fazy zaostrzenia choroby, a wtedy dla pacjenta nie było już właściwie ratunku. W związku z tym, przeżywali oni średnio 4-5 lat – mówi prof. Andrzej Hellmann, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Potem pojawiły się leki przedłużające życie.

 

Przełomowe odkrycie

Imatynib był pierwszym skutecznym środkiem, który blokował efekt zmiany genetycznej, leżącej u podłoża przewlekłej białaczki szpikowej. Chorym można było wydłużyć życie pod warunkiem, że przyjmowali lek. Następnie pojawiły się inne farmaceutyki, które skuteczniej eliminują komórki nowotworu i pozwalają szybciej oraz u większej liczby pacjentów uzyskać tzw. efekt terapeutyczny. – Chorzy na przewlekłą białaczkę szpikową, którzy wcześniej umierali przeciętnie po trzech latach, a potem po pięciu, nagle dostali szansę przeżycia 20 i więcej lat, pod warunkiem, że będą łykali jedną pigułkę dziennie przez całe życie – mówi prof. Wiesław Jędrzejczak z Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Już w 2007 r. po raz pierwszy odstawiono imatynib 100 pacjentom z przewlekłą białaczką szpikową. Z przeprowadzonych badań wynika, że po 7 latach 40 proc. z nich nie ma nawrotów choroby. Trzeba bowiem wiedzieć, że aż 98 proc. nawrotów ma miejsce w pierwszych sześciu miesiącach. W przeprowadzonym badaniu pilotażowym, w którym odstawiono nowsze odpowiedniki imatynibu, brak nawrotów stwierdzono u 61 proc. pacjentów. Obecnie na całym świecie prowadzone są badania kliniczne, które mają potwierdzić, czy możliwe jest całkowite odstawienie leków.

Badania trwają

Jak podkreślają specjaliści, odstawienie leku można rozważać u pacjentów, którzy uzyskali dobry efekt terapeutyczny utrzymujący się 24 miesiące. Dr Tomasz Sacha z Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie ocenia, że obecnie na 2 tys. chorych leczonych w Polsce tymi lekami 200 pacjentów jest kandydatami do odstawienia leczenia. Muszą mieć oni regularnie badaną krew w certyfikowanych laboratoriach. Dzięki temu nawrót choroby można będzie bardzo wcześnie wykryć i przywrócić odstawione leczenie. W Polsce badania będą prowadzone w Chorzowie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Olsztynie, Opolu, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. - Ich wyniki poznamy za kilka lat. Jeżeli okaże się, że możliwe jest bezpieczne odstawienie leczenia przynajmniej u części pacjentów, będzie to kolejny znaczący postęp terapeutyczny - mówi dr Sacha. – Oprócz pacjentów, korzyści odniesie też system ochrony zdrowia, który mógłby zrównoważyć koszty związane z leczeniem choroby, jeśli długość terapii w pewnej grupie pacjentów, zamiast trwać całe dekady, zostałaby bezpiecznie i skutecznie ograniczona do kilku lat – uważa prof. Wiesław Jędrzejczak.

Leave a Reply